Tofifest 2014: Oklaski trwają nadal

Dzisiaj, 6 lutego 2015, Danuta Szaflarska kończy 100 lat. Życzymy wiele dobrego! Wspominam nasze spotkanie  w czasie toruńskiego festiwalu Tofiferst. Pełna sala ludzi, łzy wzruszenia, słowa, do których często się wraca, zwłaszcza te -” nikt nie powiedział, że będzie lekko” i to pytanie, które padło wtedy  z sali ” Pani Danuto, jak dożyć 100 lat w takim zdrowiu i w radości ?”. Przy dzisiejszym pieczeniu ciastek powróciły także usłyszane wówczas w trakcie spotkania słowa – o radości z dobrego ciastka. Mam nadzieję, że moje ciastka także będą jutro gościom smakować.

***

” Sobota, przedostatni dzień festiwalu Tofifest. Sala w Od Nowie jest wypełniona po brzegi. Po zakończonym filmie pt. „Inny świat” na scenę, prowadzona ramieniem dziennikarza, wchodzi Danuta Szaflarska. Cała widownia, jakby tchnięta tym samym uczuciem, wstaje i wykonuje owacje na stojąco, póki legendarna polska aktorka nie zajmie miejsca.

Danuta Szaflarska za trzy miesiące skończy sto lat. „To trochę śmieszne” – mówi – „Nigdy nie myślałam, że dotrę do tego wieku. Powiem wam, że jestem nadal zatrudniona w teatrze. Może po prostu potrzebują tam staruszek, a ja jedna zostałam” – żartuje, śmiejąc się łagodnie. W jej oczach błyszczą małe iskierki. Wciąż jest najpiękniejszą aktorką polskiego kina.

Swoją przygodę z aktorstwem rozpoczęła właściwie przez przypadek. W dzieciństwie chciała zostać lekarką. Później poszła do Wyższej Szkoły Handlowej w Krakowie, jednak zachorowała w połowie roku akademickiego i musiała wrócić do domu. Tam znajomi namówili ją, by zdawała na Akademię Teatralną w Warszawie. „Czemu nie”, odpowiedziała im. Podeszła do egzaminu, nic nie umiejąc. Została wyrzucona. Następnie wróciła i tym razem jej się udało.

Opatrzność prowadziła Danutę Szaflarską przez całe życie. Przeżyła Powstanie Warszawskie. Udało się to również osobom, które trzymały się blisko niej. Wychodziła z budynku, który zaraz potem był bombardowany. Kule świstały obok jej uszu, lecz jej nie dotykały. Szła właśnie tam, dokąd chciała.

Tak opowiada o, tym, jak została wybrana do roli w „Zakazanych piosenkach”: „ Przyjechała ekipa filmowa i szukała do filmu mężczyzny. Po spektaklu przyszli do mnie i zaproponowali próbne zdjęcia i wybrali do „Zakazanych piosenek”. Byłam na zdjęciach próbnych i mam wspaniałe wspomnienia, ponieważ dostałam duży talerz jajecznicy ze skwarkami. A wtedy był straszny głód. To było po wojnie. Był 1946 rok. Więc to było bardzo ważne wydarzenie dla mnie: ta jajecznica” W ten sposób zaczęła się jej kariera aktorska, która trwa do dziś. Grała w teatrze, w takich spektaklach jak choćby „Między nami dobrze jest” oraz w wielu polskich filmach, jak np. „Pora umierać”. „Miałam sporo szczęścia” – wspomina pani Danuta. – Czasem dostaje się rolę, bo o tej, a nie o innej godzinie wyszło się, by kupić chleb”.

DSC_0510-1

Danuta Szaflarska pozytywnie patrzy na życie, a przy tym ma niezwykły dystans do swojej kariery. Nadal jest pełna energii i humoru. Potrafi wzruszyć, potrafi rozbawić do łez. „Cieszę się życiem, to jest najważniejsze.” – zdradza swoją receptę na szczęście. – „Cieszy mnie to choćby, że jestem tutaj, z wami. Przyjaźniłam się z ks. Jerzym Popiełuszką. Jak czasami narzekałam, to on mi mówił – Nie ma lekko- Jeżeli ja sobie powiem teraz – nie ma lekko- to od razu robi się radośniej, bo to normalne co mnie spotyka, coś nieprzyjemnego czy złego, to jest normalne, bo nie ma lekko w życiu i nie należy się tym przejmować. Należy cieszyć się z tego, że się żyje, że spotyka się ciekawych ludzi, że pięknie jest na świecie.. Radość można czerpać albo z tego, że się kogoś spotka albo jak się zje dobre ciastko. Dookoła może być tyle radości!”

DSC_0517-1

Spotkanie dobiega końca. Jeszcze nie znikają uśmiechy, jeszcze nie wszystkie łzy, które popłynęły na filmie, zostały wytarte. Pani Danuta Szaflarska wstaje, a wraz z nią wstaje cała widownia i oklaskami odprowadza ją do drzwi. Ona wychodzi, a oklaski trwają nadal.

Mikołaj Wyrzykowski

MFF Tofifest 25.10.2014

DSC_0482-1

One Response

  1. Marzena

    Pięknie napisane i wzruszająco, tak jak wzruszająca i piękna jest osoba Pani Danuty. Z radością o życiu – bo warto żyć pięknie.