Zrządzenie losu no.21

10 sierpnia Często zachodziłem do dziadka Bapiste’a. Otwierałem furtkę do jego małego ogródka, a on wstawał z krzesła opierającego się o mur porośnięty winoroślą i witał mnie z uśmiechem, tak jakby właśnie na mnie czekał. Zapraszał mnie, bym usiadł razem … Continued

Zrządzenie losu no.19

1 sierpnia Opowiedziałem o tym spotkaniu Julii i Robertowi, gdy piliśmy espresso, zajadając kolejną tartę owocową. Jesteś pewien, że ją spotkałeś? Że to nie był…nie wiem…sen? – nie wierzyła Julia. – A jak miała na imię? Nie znałem jej imienia. … Continued

Zrządzenie losu no.18 – "Scena z życia"

30 lipca Pojechaliśmy na festiwal średniowieczny do miasteczka La Garde, oddalonego od St Cyr o jakieś trzydzieści kilometrów. Dotarliśmy na miejsce, gdy słońce kryło się za drapieżną skałą górującą nad domami, w którą jakby wrośnięta była kaplica.

Zrządzenie losu no.17

24 lipca Tego dnia Robert miał. urodziny. Z tej okazji Julia wcześniej kupowała dla niego mnóstwo prezentów, twierdząc, że wszystkie te rzeczy starczą mu do końca życia, zaś dzień wcześniej wymyśliliśmy razem, jak będziemy obchodzić jego urodziny. W nocy, gdy … Continued

Zrządzenie losu no.15

20 lipca Życie na winnicy płynęło powoli i przyjemnie. Budziliśmy się wcześnie rano i pracowaliśmy do południa – później mieliśmy już wolne, gdyż Baptiste mówił, że jest za gorąco na pracę. W tym czasie Robert ujawnił swoje talenty kulinarne i … Continued

Zrządzenie losu no.14

15 lipca Obudziłem się w cudownie rzeczywistej nierealności. Wschodzące słońce zaglądało przez okno, napełniając wnętrze domu złotym blaskiem. Zjedliśmy śniadanie w wyśmienitym humorze. Julia opowiadała o swoim śnie, zaś Robert, obierając pomarańczę, snuł zabawną historyjkę o tym, jak kiedyś miał … Continued

Zrządzenie losu no.13

14 lipca Jechaliśmy między wiejskimi gospodarstwami, a samochód na smętnych od deszczu wzgórzach unosił się niczym statek na falach. Mijaliśmy właśnie kościół w jakimś miasteczku, gdy Julia chwyciła prowadzącego Roberta za ramię. Zatrzymajmy się tutaj, proszę – były to pierwsze … Continued

Zrządzenie losu no.11

11 lipca Obudziłem się rano i zdałem sobie sprawę, że jestem w Arles, mieście corrid, strzegącym wejścia do Camargue, francuskiego Dzikiego Zachodu, gdzie po rozległych, podmokłych łąkach biegają dzikie konie, hodowane są byki, a flamingi z gracją spacerują po rozlewiskach … Continued

Zrządzenie losu no.9 – Kilka kolorów z palety

To były ostatnie dni winobrania. Jacques, głowa rodziny i winiarz całym sercem, wytwarzał świetne wino, choć jego winnica była bardzo mała – butelki z czerwonym trunkiem sprzedawał więc tylko znajomym. W winobraniu uczestniczyła wyłącznie jego rodzina. Tego wieczoru, daleko od … Continued

Zrządzenie losu no.8

6 lipca Następnego dnia obudziliśmy się przed południem, zjedliśmy coś prędko i wsiedliśmy w metro. Szczerze powiedziawszy, nie czułem się na siłach, by zapisać usłyszaną ostatniego wieczoru historię. Zasługiwała na coś więcej. Niektóre historie trwają przecież dłużej, trwają poza słowami, … Continued