Przewodnik po Tofifest 2017

Festiwal zaczął się w sobotę i od tego czasu zostało wyświetlonych już ponad dwadzieścia filmów, a dzisiaj zaczynamy dzień trzeci – festiwal trwa w najlepsze! Jeżeli jednak przez te dwa dni ktoś nie zdążył się jeszcze nim zainteresować, a  może po prostu wychodzi z założenia (błędnego!), że nic tu po nim, na pewno nie znajdzie nic dla siebie, a tego typu festiwale są tylko dla miłośników kina offowego, to chciałbym zburzyć te okropne opinie i gorąco zachęcić do zainteresowania się tym światem „kina niepokornego”, który jeszcze tylko przez tydzień będzie na wyciągnięcie ręki każdego mieszkańca Torunia.

(więcej…)

Parę słów o Tofifest 2017

Właśnie dziś rozpoczął się Międzynarodowy Festiwal Filmowy Tofifest, czyli tydzień niepokornego kina w Toruniu. Zawsze był to dla mnie czas ogromnych inspiracji, swego rodzaju szalona podróż kinematograficzna, którą wspominałem jeszcze długo po ostatnim dniu festiwalu, również na blogu – relacja będzie również w tym roku!

(więcej…)

Na dzikiej drodze

Jeszcze tego samego ranka nie spodziewałem się, że wyjadę. Szczerze mówiąc, nie chciałem: pogoda się popsuła, padało, a poza tym było strasznie zimno jak na środek wakacji. Zdecydowanie zły czas na jeżdżenie stopem i biwakowanie na dziko. Tak, zdecydowanie zły. Dlatego w końcu wyjechaliśmy.

(więcej…)

ToMUN – sprawa rodzinna

  Munowa rodzina nie należy do tych normalnych. Parę lat temu uważałbym, że to co najmniej dziwne, jeśli ktoś w normalnej rozmowie jednego z wieczorów użył słów „You have the floor, delegate”. Albo gdybyśmy przez trzy dni mieli rozpoznawać siebie nie po imionach, ale krajami: takimi jak Togo, Szwajcaria czy (najlepsza!) Północna Korea. Parę lat temu, zanim pojechałem na pierwszego MUN-a, nie rozumiałem też legendy o zabójczych (dosłownie!) czarnych żelkach. Kiedy też po raz pierwszy jechałem rockowym busikiem do Holandii, nie spodziewałem się, że kiedyś MUN odbędzie się u nas. W Toruniu. Naprawdę.

(więcej…)

06.09.2015 Niedziela 36/2015 „Szlakiem św. Jakuba” (10) Doświadczyć życia

Są różne szlaki, spośród których wybrałem właśnie szlak św. Jakuba. Podążam za symbolem muszli wymalowanym na drzewach, słupach i murach. Czasem jednak przychodzą chwile zwątpienia, kiedy zadaję sobie pytania: czy warto? Czy oddaję swój czas w dobre ręce? Dlaczego przekroczyłem próg domu? I co sprawia, że idę dalej? Dziś ogarnęło Więcej…

16.08.2015 Niedziela 33/2015 „Szlakiem św. Jakuba” (7) Doświadczenie Boga

Zbliża się południe, gdy opuszczamy Szafarnię. Zostawiamy za plecami zieleń ogrodu i białe ściany Ośrodka Chopinowskiego, jesteśmy wypoczęci i gotowi do drogi. Możemy iść dalej, aż do samego Santiago de Compostela. Piaszczysty szlak prowadzi nas przez pola. Mijamy ludzi pracujących w swoich ogrodach, obok nas przejeżdża traktor wiozący siano. Krowy Więcej…