Włoska foccacia

Przychodzi wiosna: czas nowych planów na zbliżające się lato oraz wspomnień z minionych wakacji. Co jakiś czas w głowie rozbłyskają mi na nowo przeszłe uczucia, wydarzenia, aromaty… wraz z nimi kuchnia, a ostatnio konkretnie: foccacia.

(więcej…)

Kryzys na Camino

Camino nie składa się wyłącznie z pięknych pocztówek. To przede wszystkim codzienny trud wędrówki, zupełnie różny od długiego spaceru po lesie lub kilkudniowego wypadu w góry. Tej drogi nie przechodzi się tak ot, po prostu. W końcu dopada cię kryzys. A nawet dwa.

(więcej…)

Via Francigena. 30.08.2017

Słyszałem kiedyś, ze prawdziwe Camino zaczyna się dopiero po zakończeniu wędrówki – wtedy podróż przesiąka do codzienności, konfrontujesz te dwa światy i patrzysz, ile tak naprawdę zmieniło w Tobie pielgrzymowanie. Dwa dni temu wróciliśmy z naszej wyprawy Via Francigena, choć to może złe słowo – raczej pojechaliśmy dalej. Włóczyliśmy się Więcej…

Via Francigena. 29.08.2017

Dziś spędziliśmy cały dzień na spacerowaniu po Wiecznym Mieście. Moglibyście pomyśleć – o nie, znowu wędrówka… Ale to nie to samo. Było coś wspaniałego w takim zwyczajnym spacerze w klapkach, a nie butach do chodzenia. Jakaś wolność: w końcu nie musieliśmy dotrzeć do żadnego wyznaczonego punktu, nie mieliśmy tez wizji Więcej…

Via Francigena. 28.08.2017

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu – to zadziwiające, ile rzeczy doprowadziło mnie aż tutaj. Choćby tegoroczne Camino Portugalskie. Podobnie na samej Via Francigena czasem wiele drobnych zdarzeń prowadziło nas do cudownego spotkania lub nieprawdopodobnego przypadku. Tak jakbyśmy byli prowadzeni po nitce do celu. A teraz dotarliśmy. Dystans 400 km zdaje Więcej…

Via Francigena. 27.08.2017

Jak spędzamy dni? Chodzimy, rozmawiamy, myślimy, jemy, pijemy, śpimy… słyszałem, jak ktoś na szlaku nazwał to perfekcyjną prostotą. Przechodząc te kilkaset kilometrów, nagle zdajemy sobie sprawę, jak niewiele nam potrzeba. Czasem uderza mnie ogromne uczucie wolności: zostawiłem gdzieś za sobą ta gorączkową potrzebę wypełniania czymś czasu. Myślałem o tym ostatnio: Więcej…

Via Francigena. 26.08.2017

Via Francigena prowadzi często przez dzikie tereny. Nieraz na całym etapie nie ma ani jednego kranu z wodą, domu, a co dopiero baru lub sklepu. Jedyne spalone słońcem pola, lasy, wzgórza, i wijąca się między nimi droga… Wczoraj nie zobaczyliśmy też żadnego pielgrzyma, spotkaliśmy jedynie konie pasące się na polanie, Więcej…

Via Francigena. 25.08.2017

Od paru dni staram się odnaleźć starego ducha pielgrzymowania (w końcu szlak używany jest juz od średniowiecza) i myślę, co to właściwie oznacza: doszło dziś do mnie, że chodzi po prostu o pełne zawierzenie się Drodze. Z całym jej szczęściem i trudnościami. Z tym, co dostajemy i czego nam brakuje. Więcej…

Via Francigena. 24.08.2017

Jesteśmy w pielgrzymim raju. Po wczorajszym noclegu pod namiotem gdzieś pośrodku łąki, dziś trafiliśmy do parafialnego schroniska w Vetralli: jest tutaj basen, boisko do piłki nożnej, szachy i wszystkie bajki Disneya. Czego więcej możnaby chcieć? Zostaliśmy zaproszeni na obiad, a właściwie ucztę. „Nie mamy pieniędzy. Wszystko, co stoi na stole, Więcej…

Via Francigena. 23.08.2017

Od paru dni wędrujemy z tymi samymi ludźmi. To sami Włosi, ale pomimo kompletnej (pomijając nazwy potraw) nieznajomości języka jakoś się z nimi dogadujemy. Co to znaczy, że wspólnie wędrujemy? Dowiedzieliśmy się, gdzie zaczęli Via Francigena, mijamy się z nimi na drodze, nocujemy w tych samych schroniskach… nie potrzeba wiele. Więcej…