Na dzikiej drodze

Jeszcze tego samego ranka nie spodziewałem się, że wyjadę. Szczerze mówiąc, nie chciałem: pogoda się popsuła, padało, a poza tym było strasznie zimno jak na środek wakacji. Zdecydowanie zły czas na jeżdżenie stopem i biwakowanie na dziko. Tak, zdecydowanie zły. Dlatego w końcu wyjechaliśmy.

(więcej…)

Jesienny spacer – opowiadanie

Tej nocy spacerowali nad Wisłą, lewym brzegiem mostu. W innej części miasta, wokół pomnika Kopernika, jak co dzień krążyły tłumy ludzi. Na drugim, starym moście ktoś stał wraz z grupą przyjaciół – wypuszczali chińskie lampiony, które szybowały wyżej i wyżej, a ich samotne płomienie pochłaniało niebo.

(więcej…)