France avec Passion. " Mały stolik"

„Dwa razy espresso poproszę”, mówię, zajmując miejsce przy małym stoliku w La Rotonde. Kelner uśmiecha się lekko i idzie do kuchni. Rozglądam się po wnętrzu restauracji. Ludzie siedzą przy swoich stolikach, jedząc i rozmawiając, a ich postacie odbijają się w złożonym z małych lusterek suficie.

Lampy delikatnie oświetlają salę sprawiając, że w środku jest miło i przytulnie, podczas gdy na zewnątrz leje deszcz. Sięgam do plecaka, wyjmując na stół książkę Hemingwaya.

Przychodzi kelner, podając espresso. „Naprawdę?”, mówi, dowiadując się, ze że jesteśmy z Polski, „Moja żona jest Polką.” Później zaczyna opowiadać La Rotonde.

Na początku XX wieku Montmartre przestało być modne i artyści przenieśli się na sztuczne,powstałe w wyniku wywożenia tutaj śmieci wzgórze Montparnasse, znajdujące się po drugiej stronie Sekwany. Tutaj w latach dwudziestych wieczory rozbrzmiewały muzyką i rozmowami, a przedstawiciele paryskiej inteligencji i biedni artyści gromadzili się w Cafe de Flore czy Le Select. Na tarasie Closerie des Lilas Ernest Hemingway w ciągu sześciu tygodni napisał powieść pt. „Słońce też wschodzi”, a w La Rotonde bywali Pablo Picasso, F. Scott Fitzgerald, Matisse czy Apollinaire.

Teraz przy małym stoliku usiedli Kudłacze w Podróży. Zamówili espresso, a potem ostrygi. „Dziękuję i do zobaczenia”, powiedział im kelner. „Dziękujemy”, odpowiedzieli, wychodząc na skąpany w deszczu Paryż.

Mikołaj Wyrzykowski

DSC_5283-1DSC_5315-1