Najbardziej zwariowane filmy

Nasze życie czasem składa się z zupełnie dziwnych, absurdalnych lub zupełnie pozbawionych sensu zdarzeń. Co zrobić? W tym wypadku zamiast ciągłego zastanawiania się lepszy po prostu jest śmiech. Najlepiej w sali kinowej. Najlepiej przez pół nocy.

Krótka opowieść o krótkich metrażach

Jest piątek, przedostatni dzień Festiwalu. Stoję przy barze w Le Next i nagle dociera do mnie, że osoba, z którą przypadkowo wdałem się w pogawędkę, jest członkiem Jury. „50 filmów, a pośród nich fikcja, dokumenty, animacje… Trudno jest postawić na … Continued

Co jest pięknego w krótkich metrażach?

Pod koniec października mój współpielgrzym przyjaciel Karol publikował na blogu teksty o toruńskim festiwalu filmowym Tofifest. W tym tygodniu zaś przenosimy się do Aix en Provence, a ‚poważne’ filmy zamieniamy na te krótkometrażowe!

Premiera nowej powieści!

wpis w: Uncategorized | 0

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, sporą część mojego bloga stanowią opowieści z pieszych wędrówek do Santiago. Sporo przeżyłem na szlaku, i nadal to do mnie powraca. Dowód: już 6 grudnia ukaże się moja najnowsza książka, której akcja rozgrywa się właśnie na … Continued

Pielgrzymi – wspólna droga

Zaczęliśmy tak jak wszyscy. W pewnym punkcie naszego życia (długi temat) wylądowaliśmy w pewnym miejscu (w naszym przypadku Porto) i wyznaczyliśmy sobie cel: Santiago de Compostela. Co nami kierowało? Czego oczekiwaliśmy? W miarę wędrówki droga coraz bardziej się przed nami … Continued

„Twój Vincent” – film jak malowany (Tofifest 2017)

wpis w: Film, Inspiracje, Tofifest 2017 | 0

Nikt o życiu artysty nie opowie lepiej niż jego własne dzieła. Z takiego założenia najwyraźniej musieli wyjść twórcy filmu „Twój Vincent”, z jednej strony traktując to zdanie bardzo dosłownie – opowiadając historię malarza przy pomocy jego własnych obrazów, w którym … Continued

Dobre „Party”/ wybieraj filmy jak koneser

wpis w: Film, Inspiracje, Tofifest 2017 | 0

Program Festiwalu – ponad 150 filmów, w tym może 5 tytułów, o których już wcześniej słyszałeś. W zasadzie to mogłoby wystarczyć, by w momencie przeglądania złapać się za głowę, załamać, zamknąć program i zrezygnować z jakiegokolwiek obcowania ze sztuką. Mógłbym … Continued