Kwitnące wzgórza Prowansji

Najpierw pojawiają się kwiaty na drzewach migdałowych. Później zaczyna kwitnąć rozmaryn, tymianek, wisteria uwodzi zapachem… pszczoły upajają się nektarem kwiatów, w delikatnym brzęczeniu przenosząc się z jednego krzaka na drugi. Jeszcze przed Wielkanocą pojawiają się pierwsze zielone figi oraz liście na platanach, krajobraz olśniewa oczy soczystością swoich barw. Idzie wiosna!

(więcej…)

W pracowni Cezanne’a

Każdy wie, że Aix jest miastem Paul’a Cezanne’a, który się tutaj urodził, zmarł i malował, wiodąc swój samotniczy żywot. Uliczkami prowadzi szlak słynnego impresjonisty, krąży od jednego, do drugiego związanego z nim miejsca, aż wyjdzie poza miasto… i wespnie się na wzgórze, do atelier.

(więcej…)

Wzdłuż Cours Mirabeau

Główna aleja Prowansji rozciąga się od fontanny La Rotonde aż do pomnika Roi Rene. Wczesnym rankiem zapełnia się straganami, na których, zależnie od dnia oraz pory roku, sprzedawcy oferują wszelkiego rodzaju tkaniny, antyki lub owoce i warzywa: na zimę świeże trufle, w lato soczyście czerwone pomidory. Wieczorem zajęte są wszystkie Więcej…

Spacery po Aix

Nie wiem, czemu te słowa jeszcze nie padły na blogu: uwielbiam Aix en Provence, jego wąskie uliczki, kamienice koloru wyblakłej ochry z ich obdrapanymi okiennicami, uwielbiam przed południem przejść się zawsze dostojną Cours Mirabeau, a wieczorem wpaść w gwar barów Rue de la Verrerie. Uświadamiam to sobie wciąż na nowo, a zwłaszcza teraz, gdy wiosna rozkwitła w pełni.

(więcej…)

La Chandeleur, czyli świece i naleśniki

Święto Matki Boskiej Gromnicznej w Polsce, Dzień Świstaka w Ameryce oraz La Chandeleur we Francji: 2 luty to połączenie starych wierzeń, chrześcijaństwa oraz… no właśnie, naleśników. To święto jest tutaj znane i lubiane, choć mało kto wie, skąd się właściwie wzięło. W ten weekend sam zacząłem się nad tym zastanawiać i stąd właśnie bierze się ten tekst.

(więcej…)

Rynek świąteczny w Aix

Świąteczny nastrój zagościł na Cours Mirabeau, czyli głównej alei Aix en Provence, już na początku grudnia. Tak: zdecydowanie nadszedł czas zapachu pieczonych kasztanów i grzanego wina, czas spacerowania od jednej drewnianej budki do drugiej, obserwowania, słuchania, smakowania. A jest co! Sami zobaczcie galerię zdjęć:

(więcej…)

Wielkanocna Prowansja

Nieustannie dziwię się, jak bardzo kuchnia związana jest z naszymi emocjami: świadczy o gustach, a czasem nawet poglądach na świat; przywołuje wspomnienia z przeszłości i sama w sobie wiele mówi o podejściu do życia. Niekiedy jeden przepis potrafi zawierać w sobie mnóstwo przeżyć, wydarzeń, kolorów, zapachów – kuchnia zamyka w sobie pewien czas. Odkryłem właśnie przepis na słodki, prowansalski wypiek, który od teraz zawsze będzie mnie przenosił do świąt Wielkiej Nocy.

(więcej…)

Ciasteczka migdałowe po prowansalsku

Na południu Francji każdy region ma swoje croquants: są to różne wariacje ciasteczek z migdałami, do których, zależnie od tradycji, dodaje się miodu lub cukru, a czasem nawet oliwek, jak w Carpentras. Ciasteczka te podobne są do włoskich biscotti. Dlaczego nazywają się croquants? Parce que on les croque – możecie łatwo wyobrazić sobie dźwięk, jaki powstaje przy ich jedzeniu. Nie bez powodu w regionie Marsylii nazywają te ciastka casse-dents, czyli dosłownie: zębołamacze.

(więcej…)