O nadchodzącym zrządzeniu losu/About a coming twist of fate

wpis w: Podróże | 0

Podczas podróży po Prowansji  ukończyłem swoją trzecią powieść pt. „Zrządzenie losu”. Siedząc pod drzewem oliwnym, pisałem o drodze trójki bohaterów, przerywanej opowiadaniami pisanymi przez jednego z nich. I słuchałem cykad..

Trójka przyjaciół jest zmęczona ramami życia, w które zostali włożeni. Niedługo będą musieli wybrać kierunek, w którym podąży ich życie: tymczasem błąkają się we mgle. Charles jest pisarzem, Julia dziewczyną na huśtawce nastrojów, Robert cichym Słońcem. Razem wyruszają w podróż do Francji, która trwa miesiąc, dwa, całe życie, aby odnaleźć swoją tożsamość, gwiazdę, za którą będą mogli podążać. Spędzają czas na winnicy, w Prowansji, z dala od hałasu i pośpiechu cywilizacji, gdzie poznają francuski styl życia i odnajdują swój raj. Nie są bowiem sami. Jest coś, co towarzyszy im w podróży: prosty błysk, cudownie niewytłumaczalny, który potrafi obrócić życie do góry nogami. Jesteśmy my, są oni, ale jest coś jeszcze: wszyscy podlegamy zrządzeniom losu. Czy to jednak możliwe, by przypadki były najmniej przypadkowymi rzeczami na świecie?

Na tłumaczenie tej książki otrzymałem stypendium od Miasta Torunia. Mam nadzieję, przy pomocy zrządzenia losu, opublikować ją na rynku anglojęzycznym.

okładka

Okładka/Cover: Ania Kiszkowiak

During the journey to Provence I have finished my third book called „A Twist of Fate”. Sitting under an olive tree, I was writing about the road of three friends, interuppted by the novels written by one of them. And I ws listening to cicadas…

The three friends are tired of life-frameworks, in which they were put. Soon they will have to choose a direction, in which they lives will follow: now they are wandering in a mist. Charles is a writer, Julia’s a girl on a swing of mood, Robert’s a shy Sun. They set off together for a journey to France, which lasts one month, two months, the whole life, in order to find their identity, a star which they can follow. They spend much time on a vineyard in Provence, far from the noise and rush of civilization, where they get to know the french way of living and find their own paradise. They’re not alone. There’s something that accompanies them: a simple flash, miraculously inexplicable, which can turn life upside-down. There’s us, them, but there’s something else as well – we all undergo the twists of fate. Nevertheless, is it possible that accidents are the least accidental things on earth?

I’ve received a grant from the City of Toruń for the translation of this book. I’m hoping to publish it, with a little help from a twist of fate, on english-speaking market.

Mikołaj Wyrzykowski

www.mikolajwyrzykowski.pl